Śpiewam tylko po alkoholu
Tańczę w
sumie też dopiero, jak się czegoś mocniejszego napiję. Z myślą
o mnie i o innych, ukrytych muzycznych talentach powstał projekt
MATTA BRAUNA i CHRISA
MUFFALI . Z pozoru
to zwykły sześciopak dobrego piwa, ale nic bardziej mylnego. Każda
z butelek w jednej chwili może zamienić się w instrument muzyczny.
Wystarczy tylko wnikliwie przeczytać etykietę i dmuchnąć. W
zależności od tego, ile płynu jest w
środku, dźwięk będzie się
zmieniał. Co więcej, każda butelka to inna ścieżka dźwiękowa. Dopiero gdy zagramy wszyscy razem, usłyszymy właściwą melodię.
Ci, którzy nie czują się pewnie w dmuchaniu albo są już zbyt
pijani, by trafić w butelkę, mogą zająć się wybijaniem rytmu.
Pudełko od piwa idealnie zastąpi perkusję. Piwne sto lat dla
wszystkich! (Olga Święcicka)