7/2008
Warszawa, miasto-bohater
Serhij Żadan w swoich książkach opisuje, jak się bawi niegrzeczna młodzież z Charkowa. Dodajmy, że „młodzież” to dla Żadana pojemne słowo – określa nim dwudziesto- i trzydziestolatków (str. 50). My z kolei piszemy o zabawach, tych intelektualnych i tych bardziej plebejskich, polskiej młodzieży. Nie ukrywajmy, przede wszystkim z Warszawy, bo choćbyśmy usiłowali przed tym uciec na sto sposobów, jesteśmy warszawskocentryczni. Czy się to komuś podoba, czy nie, to w stolicy ogniskuje się rodzime życie nocne, kulturalne i modowe. Nawet nasz krakowski łącznik Jakub Żulczyk postanowił zdezerterować i od września zostaje warszawiakiem (jego pożegnanie z Krakowem na str. 10). O uwielbieniu dla Warszawy rozmawiałam off the record z naszą okładkową gwiazdą
projektantką Anią Kuczyńską. Ania potrafi czerpać z otoczenia, w którym żyje, dobrze wie, kim był Leopold Tyrmand, a o „życiu towarzyskim i uczuciowym” stolicy opowiada z ogromnym wyczuciem (str. 34). Przywiązanie do lokalnego kolorytu deklarują też dziewczyny z Green Establishment, które w starej praskiej kamienicy rozkręcają swój showroom (str. 22 i 30), w katalogu marki na ten sezon piszą o duchach, postkomunistycznym dziedzictwie, chaosie, ale i o pięknie Warszawy. Od lat opiewa je miejski poeta, specjalista od warszafskich rymów, czyli Tede. Przy okazji wydania nowej Ścieżki dźwiękowej naciągnęliśmy go na zwierzenia dotyczące polskości i peerelowskiej schedy, z którą wciąż musimy się mierzyć (str. 4). Upiory z przeszłości mogą być zarówno
przekleństwem, jak i atutem: ambasadorom Smirnoff X, którzy zawitali w czerwcu do Polski, gra miejska w socrealistycznych dekoracjach MDM-u i Pałacu Kultury bardzo się
podobała (str. 18). Ponoć Warszawa jest ciekawszym miastem niż Amsterdam i Melbourne razem wzięte. To miasto ma swój urok, trochę przykurzony i szemrany, ale za to niekłamany. Mocny jak lorneta z meduzą. Piszę to i już się cieszę na myśl o opustoszałych z powodu wakacji ulicach. O miejskich trasach, które będzie można wydeptać w roztopionym asfalcie. A wy relaksujcie się na wyjazdach, ćwiczcie swoje rock'n'role i czytajcie „Exklusiva”.
PS Gratulujemy raz jeszcze zwyciężczyni tegorocznej edycji GrafExu, którą została Agata Dudek, a jakże, z Warszawy.
Hanna Rydlewska










