10/2007
Dzieci Szatana
Rydzykowe media przejrzały nas już parę miesięcy temu i ochrzciły (sic!) jak w tytule. Czujemy się wyróżnieni i aż boimy się pomyśleć, co Szatan na to. OK, nie jeździmy może audi za 250 tysi, ale za to przychodzimy do pracy o 10:00, zwykle bez makijażu. Chociaż jesteśmy bogaci, skąpimy na kawę i pijemy podłą lurę. Za to lancze jemy tylko w cateringu LOT-u, mimo że wrota piekieł mamy pod samym nosem. Poza tym głównie szukamy wrażeń w internecie, na ogół w serwisach towarzysko-rozrywkowych. Niezbyt interesujemy się tym, co jedzą na obiad nasi rodzice. W ogóle, jesteśmy pazerni na kasę, co widać głównie po tym, że niektóre nasze ubrania są jak z żurnala. Lubimy buty w dobrej cenie. Nadal stać nas na papierosy, a na przerwie na rakotwórcze obrzydlistwo obrażamy polityków i stylistów. Jesteśmy gejami i chodzimy za rączkę. Lżymy patriotów. Lubimy zboczeńców. Nasi koledzy obsikali kiedyś porsche Wojtka Brzozowskiego. Promujemy aborcję i jedzenie mięsa. Czytamy komiksy. No i taplamy się w odchodach z udziałem polskich gwiazd sceny rozrywkowo-tanecznej. A wszystko to za ciężkie pieniądze podatników.
Agata Nowicka /endoza.x-blog.pl










