7/2006
Mieć depresję latem – to dopiero ekstrawagancja. Słońce się szczerzy, owoce się szczerzą, poza tym świeże koncerty na powietrzu – kto by chciał w takich okolicznościach leżeć na podłodze w łazience i rozpaczać? Lato to czas świetny nie tylko dla pasikoników, ale i dla artystów, głównie ze względu na plenery. A i nasi rządzący patrzą łaskawszym okiem, zezwalając paradować wolności oraz popierając wysokie koszty uzyskania. Szczęśliwy artysta to dobry artysta i cieszy nas, że przynajmniej w tym zgadzamy się z politykami. Stąd Sasnal w wywiadzie poprowadzonym przez Jacka Staniszewskiego. Sasnal, z racji tego, że jest szczęśliwy, lubi chodzić na koncerty oraz kocha wolność – jest artystą idealnym na lato, ale i nie tylko. Miewa bowiem skłonności do ekstrawagancji, a to doskonale przydaje się w innych porach roku oraz pomaga mu w rozumieniu się z innymi twórcami – na przykład z Pauliną Ołowską. Paulina zaś śmiało mogłaby mieć Ekstrawagancja na drugie imię, o czym najlepiej świadczy fakt, że z gracją wymigała się od udzielenia nam wywiadu. Tyle jeśli chodzi o słowa wstępne, a teraz proszę wybaczyć, idę na dwór sztachnąć się jodem.
Agata Nowicka










