Goło i wesoło?
„Był zawsze trochę z boku, na
bakier trochę był”, tak o Irence Kalickiej zaśpiewałby Muniek
Staszczyk , gdyby chciało mu się jeszcze kiedyś śpiewać. Młoda
fotografka studiująca w Łodzi, zaprezentuje cykl swoich fotografii
w krakowskiej galerii AS. Totalizator, wystawa pod kuratelą Piotra
Sikory, to kilka fotografii, które łatwo
wrzucić do wspólnego
koszyka z „spoko” foteczkami z imprez. Na tamtych dziewczyny po
kilku głębszych robią „poka poka”, a chłopaki bez żenady
obnażają nawet najbardziej wątły tors. Irenka Kalicka te
zachowania sprowadza do granic obsceny, na jej zdjęciach golizna
zakrawa o pornograficzne fotografie grupowych sex spotkań. Zakryte
są najczęściej twarze, a maski to często zwierzęce łby.
Seksualne atawizmy każdego imprezowicza, kto zostaje w klubie dłużej
niż do północy, ten zna rozumie. Kalickiej nie chodzi tylko o to,
artystka bada granice śmieszności pijackich amorów, ale i naszej
zdolności do śmiania się z siebie, swojej golizny, oraz
ekshibicjonistycznych zapędów. Ciekawi jak udało jej się namówić
znajomych do tak odważnych zdjęć? Jaka jest metoda w tym
szaleństwie? Dowiecie się już 10 lutego na wernisażu w Galerii
AS. (Alek Hudzik)
10.02.-29.02.2012, Kraków