

Co tydzien donosimy o nowych trendach w modzie, dizajnie i sztuce dobrego życia, zebranych z lokalnych i globalnych źródeł. Bądź na czasie.
Małga Kubiak urodziła się w Warszawie. Tam też rozpoczęła studia na ASP, ale jak przystało na osobę, do której w toku kariery miała przylgnąć etykietka skandalistki, nie skończyła tej szacownej uczelni. Kształcenie kontynuowała w Szwecji, gdzie zgłębiała tajniki malarstwa, performance'u i video artu. Jakiś czas temu wróciła do kraju, dzięki czemu rodzima publiczność ma w końcu szansę zaznajomić się z jej sztuką. „Cravings of Kane - The Ego Trip” to jej ostatnia praca - film oparty na podstawie fragmentów tekstów Sarah Kane. W grudniu będzie go można zobaczyć w stołecznej Le Madame.
Kto jest głównym bohaterem „Cravings of Kane”?
- Bohaterem jest śmierć.
Gdzie zawędrowało twoje ego?
- Posługiwałam się wędrówką ego. Mimo że nazywam mój label The Ego Trip, preferuję kolektywny akt euforii. Sztuka to głównie catharsis, euforia, człowiek w takim stanie odczuwa przede wszystkim wolność, chodzi mi właśnie o to maksymalne odczucie wolności.
Podobno prawdziwa policja też chciała zagrać w tym filmie?
- Zagrała. Wzięliśmy ich jednak mało, montażysta był bezlitosny, ciął tasakiem.
Chodzą słuchy, że wyrzucają cię z klubów na całym świecie - czy to dlatego, że pokazujesz sex?
- Wyrzucano mnie za bitki, głównie bił się mój ex - Harry, choć ja czasem też.
Jakie masz stosunki z feministkami i gejami?
- Z gejami dużo lepsze, często podejrzewałam się o to, że jestem facetem.
Wstydzisz się czegoś?
- Wielu rzeczy, najbardziej teraz mi wstyd za Polaków, czytam w nocy szwedzkie gazety w sieci, wstyd mi jak cholera.
Mówią, że kontynuujesz podróż Artauda i Burroughs'a do Meksyku?
- Byłam w Meksyku, napisałam tam książkę – „Dirty Paradise”. Kobiecą, to dlatego że jestem posiadaczką piczki.
Co na to twoja mama?
- Mówi, że też chce iść ze mną do świnioteki, że z Chotkosem możemy wszystkie razem wejść pod kołdrę, no i, że zawsze była w klasie najmłodsza i nie rozumie co się stało, gdzie jest jej twarz, i że ma nadzieję że to minie.