Czarno na białym
Ma dwadzieścia trzy lata, mieszka w Warszawie. We wrześniu 2005 roku ukończyła studia na łódzkiej ASP, na wydziale projektowania odzieży. Modą zainteresowała się już jako mała dziewczynka, kiedy oglądała wydania "Vogue’a", kupowane przez jej mamę. Jako dziecko śledziła najnowsze kolekcje, reklamy ubrań. Przeczuwała, że moda stanie się jej światem. Miała rację.
Co projektujesz?
- Ubrania kobiece, szlachetne i minimalistyczne w formie. Największy nacisk w projektowaniu kładę na oryginalne konstrukcje i niekonwencjonalne rozwiązania oraz na tkaniny. Uważam odpowiedni dobór materiału za połowę sukcesu. Nawet najciekawszy projekt wykonany z tandetnej tkaniny traci na wartości. Dużą wagę przywiązuję do detali - lubię oryginalne wiązania bądź niekonwencjonalne połączenia kolorystyczne. Oprócz ubrań tworzę też akcesoria: skórzane torby i biżuterię.
Twoi ulubieni projektanci?
- Phoebe Philo, Alber Elbaz, Marc Jacobs oraz Marni.
Co będziesz nosić tego lata?
- Ponieważ jesienią i zimą ubieram się głównie na czarno, latem kontrastowo wybiorę biel. Z pewnością założę też koturny. Chętnie pokażę się w obszernych sukienkach, a także w szortach - również w wersji eleganckiej.
Wiem, że zajmujesz się też stylizacją. Powiedz, czego nie może zabraknąć w szafie każdej kobiety?
- Dobrze skrojonych czarnych spodni, bo pasują do wszystkiego i na każdą okazję, w zależności od dodatków. Druga rzecz to czarny golf, który zawsze przydaje się w awaryjnych sytuacjach. Za trzeci niezbędnik w szafie uważam trencz.
Największa zbrodnia przeciw modzie?
- Oj, jest ich całe mnóstwo! Dla mnie zbrodnią jest dobieranie butów, torebek i pasków „pod kolor”. Skazywałabym również za łączenie kurtki jeansowej z jeansami w tym samym odcieniu.
A moher?
- Proszę, nie strasz!
Ubrania projektu Ali można kupić w butiku Fashion_by przy Brackiej 20 w Warszawie oraz na prywatne zamówienie. Kontakt: Ala Winiarska - 602120910
Tekst: Ina Lekiewicz