Agnieszka Jędras + lalka Lestat Dokąd idziesz?
do kawiarni
Co tydzien donosimy o nowych trendach w modzie, dizajnie i sztuce dobrego życia, zebranych z lokalnych i globalnych źródeł. Bądź na czasie.
Lupe Fiasco: Suckes murowany
Dwudziestopięcioletni Lupe Fiasco nie jest kolejnym rozpasanym raperem, dla którego hip hop ma być drogą do zdobycia sławy i bogactwa. Jako praktykujący Muzułmanin wychowywany w czarnej dzielnicy Chicago, ściśle przestrzega religijnych zasad: nie pije, nie pali i nie umawia się z fankami, co w świecie blingu i lejącego się strumieniami szampana Cristal jest nie do pomyślenia. Woli za to pożytkować swoją energię na jazdę na deskorolce, projektowanie ubrań i butów oraz rapowanie o rzeczach dla niego ważnych – terroryzmie, uprzedzeniach rasowych czy polityce. Stąd też tytuł jego albumu – „Food & Liquor” – odwołujący się do ciągłej walki pomiędzy dobrem (jedzenie) a złem (alkohol). O bity nie musi się martwić, ponieważ zadbali o nie ludzie tacy jak: jego przyjaciel – Kanye West, Pharrell Williams czy Jay-Z. Zresztą podobnie, jak w przypadku Westa, także życiorys Lupe nie zawiera żadnych obowiązkowych hiphopowych epizodów: strzelanin, aresztowań czy handlu narkotykami. Mało tego, w szkole Lupe był członkiem drużyny szachowej, kolekcjonował dziwne przedmioty i bał się rozmawiać z dziewczynami. W dodatku na początku nawet nie lubił hip hopu ze względu na przekleństwa. Zamiast tego słuchał dużo jazzu i muzyki, którą podsuwał mu ojciec. W końcu jednak zaczął składać rymy, co doprowadziło do powstania składu Da Pak. Mimo podpisanego kontraktu płytowego i wydania singla, zespół rozpadł się, a Lupe zaczął tworzyć w pojedynkę. Jego działalność zwróciła uwagę Jaya-Z. Razem z nieznanym wtedy jeszcze nikomu Kanye Westem mógł więc przyglądać się pracy mistrza nad płytami „Blueprint” oraz „The Black Album”. Mimo, że Jay-Z zaoferował mu „signing”dla Roc-A-Fella, Lupe wybrał niezależność i nagrywanie dla własnego labela First and Fifteenth Entertainment (FNF). Jednak ich kontakty się nie urwały: Jay-Z objął pieczę nad jego płytą jako producent wykonawczy. Premiera albumu była przesuwana już dwa razy. Powód: przedostanie się wszystkich piosenek do internetu i ściągnięcie ich przez ponad 100 tysięcy niecierpliwych fanów. Ogromne zainteresowanie muzyką Lupe pojawiło się po jego gościnnym występie w utworze „Touch the Sky” Kanye Westa. Po wycieku do wytwórni Lupe ponoć zadzwonił sam Pharrell Williams, dopytując się o młodego rapera. Może więc zamiast „Fiasco” powinien być „Success”???