

Magda Juszczyk
Kim jesteś? / Co masz na sobie? / Mała czy czarna?
Tu jestem panią z lisem, ale zazwyczaj bez obcasów zbieram miejską ofertę kulturalną. Słuchaj Radia Pin o 12.30, 16.15 i 18.30, a kalkulator kulturaln
Co tydzien donosimy o nowych trendach w modzie, dizajnie i sztuce dobrego życia, zebranych z lokalnych i globalnych źródeł. Bądź na czasie.
Asia prosi, by pisać o niej tak: mieszka w Sopocie na wieży, pracuje za barem.
Nam znana jest również jako fotografka i ilustratorka oraz wielbicielka niebanalnych rozrywek. Pewnie dlatego wpadła na pomysł, by w nadmorskim kurorcie otworzyć klub połączony z pierwszym w Polsce dizajnerskim hotelem. Każdy pokój zaprojektował inny artysta… Aby przybliżyć postać ekscentrycznej trzydziestolatki, dodajmy: lubi dobre wina, jeździ czerwonym kabrioletem albo konno. Jej klacz, Diuna (dla znajomych Dziunia), bywa czasem na wernisażach w Lalala
W jakich okolicznościach pojawił się pomysł na arthotel Lalala?
Noc... siedzę na kamiennej płycie, a oliwki i ser na gazecie obok, piwo stoi na schodkach kończących się na dnie weneckiego kanału z czarna wodą o zapachu ryby... obserwujemy przepływające plastikowe worki… zza zakrętu wyłania się jeden wyjątkowo duży i czarny... przepływa... odpływa... pomysł zostaje ze mną na brzegu... lalala.
Na świecie, także w Europie, od kilku lat rozwija się moda na dizajnerskie hotele. Pierwszy był bodajże Fox w Kopenhadze, w którym pokoje zaprojektowało 21 artystów graffiti, grafików i ilustratorów. Za nim nadeszły kolejne, między innymi Puerta America w Madrycie. W nim z kolei nad wnętrzami pracowało 19 topowych architektów – Zaha Hadid, Norman Foster, Jean Nouvel czy Marc Newson. Czym na tym tle wyróżni się Lalala?
Myślę, że wyróżnia się sercem włożonym w projekt przez wszystkich autorów.
Kto zaprojektował poszczególne pokoje, w jakim są klimacie i jakie były kryteria doboru artystów?
Dobór był prosty. Zaprzyjaźnieni ze mną artyści, ludzie z którymi lubię przebywać, a jednocześnie cenię bardzo to, co robią. Zaczynając od pierwszego piętra, mamy pokój numer 77 – tak zwany. „pokój z baletnicami”. Autorką jest moja przyjaciółka, Asia Piaścik (urodzona w 1977) z Warszawy, na co dzień studiująca dizajn na berlińskiej ASP. Czarny futrzany leśny pokój numer 44 urządziła Iwona Cybula (rocznik 1983), projektantka mebli i architekt wnętrz (ASP Gdańsk), oraz Jakub Rebelka (1981), malarz, rysownik, autor komiksów Doktor Bryan, Ester Klemens: 3 głowy profesora Muri. Pokój biały, numer 7, to dzieło Marka Mielnickiego, absolwenta grafiki na ASP w Poznaniu. Ostatnio Marek mieszka i pracuje w Warszawie.
Idziemy schodami na drugie piętro, a tam….
Pokój niebieski, numer 38. Zaprojektowały go Ula Wasielewska i Honorata Martin, ziomalki z jednej dzielni, lecz nie z tej samej podstawówki. Póki co, uczą się razem na wydziale malarstwa gdańskiej ASP. Gorące i wybuchowe charaktery obu zaowocowały pokojem pełnym harmonii... ale i mroczną zagadką na koniuszku. Różowy pokój numer 295 zrobił Kuba Bąkowski, artysta znany. Pokój makowy o numerze 1600 – Patrycja Orzechowska. Pokój w kropki i indyki – Emilia Bartkowska. To wielce utalentowana osoba, najmłodsza z całej ekipy, która też studiuje na gdańskiej ASP. Apartament na samej górze, do którego dojeżdża się srebrną windą, zaprojektowałam sama, poza sezonem Justyna Kotowska prowadzi w nim zajęcia z jogi i pilatesu (www.hopla.la).
Który z nich jest twoim ulubionym?
Hmmmm....
Kto do tej pory w nich nocował?
Głównie ludzie.
Jakie są ceny za pokój? Kiedy jest najtaniej?
Najtaniej? Poza sezonem lodowo-gofrowym. Ceny są za wszystkie pokoje (2 osobowe) takie same, czyli 350 zł. W cenie goście dostają pyszne śniadanie w lalalabarze oraz kawę z naszego pomarańczowego kosmicznego ekspresu. W sezonie zobaczymy.
Lalala, jak czytamy na stronie, to nie tylko hotel, wellness&fitnes, ale też, a może przede wszystkim, najlepsze bistro w Sopocie. Czym konkurujecie z takimi lokalnymi legendami jak Spatif czy Sfinks?
Broń boże! Nie konkurujemy, nawet przez myśl nam nie przeszło konkurować ze Spatifem i Sfinksem. Co za fatalne słowo – konkurować. Spatif & Sfinks to są moje dwa ulubione miejsca w Sopocie. Lalala, poza arthotelem, to przede wszystkim ludzie – Paula i Wojtas, czyli współtwórcy Lalalabaru, od którego wszystko się zaczęło. 1 czerwca 2007 oficjalnie i na legalu, a nieoficjalnie – 15 grudnia 2006. Zatem nie przypadkowo robimy otwarcie lalalahotelu 15 grudnia 2007, czyli w rocznicę naszej pierwszej balangi przy Rzemieślniczej 42. Zapraszamy!
Co jeszcze wydarzy się w budynku przy Rzemieślniczej? Nie byłabym zaskoczona, gdybyście jeszcze otworzyli kino, komis albo stacje telewizyjną...
Stacja TV? – Nigdy!
Czy poza Lalala znajdujesz jeszcze czas na prywatną sztukę, fotografię, rysunek? Jeśli tak, to co jest teraz na warsztacie?
Ej... na warsztacie film....
www.joannazastrozna.com.pl
www.lalala.lu
Joanna Pawluśkiewicz: Film jest wszędzie
Joanna Zastróżna: Całe to lalala
Krzysztof Szymczak: Esencjalista z Nowego Jorku
Marcel Andino Velez: Twórcza Niecierpliwość